Śmierć ściąga buty?

buty%20tytul

Wypadek.

Na drodze leży motocyklista, w pełnym rynsztunku, w kasku, w ciasnym, skórzanym kombinezonie.

– To trup! – mówi już z daleka sanitariusz karetki przybyłej na miejsce wypadku i pokazuje na leżący na środku drogi but.

Wysoki, zasznurowany, i jak to możliwe, jakim cudem mógł spaść z nogi tego motocyklisty?
Nie dałoby się go zdjąć bez rozsznurowania i rozpięcia klamer a on ot tak sobie, po prostu spadł? Zsunął się ?

Lekarz pochyla się nad ciałem i potwierdza diagnozę sanitariusza.

Motocyklista nie żyje.

 

31 sierpnia 2005 r w Bagdadzie w Iraku doszło do paniki na moście A’Imma.

W jej wyniku zginęło 953 osoby, w większości były to kobiety i dzieci.
Niemal wszystkim tym ludziom w niewytłumaczony sposób pospadały buty z nóg…

Reporterzy telewizyjni relacjonujący przebieg i następstwa tej tragedii, zszokowani byli widokiem sterty ludzkich butów najróżniejszych rodzajów, fasonów i rozmiarów, które leżały obok martwych ludzi.

Taki obraz pokazywano w telewizji, budzące zdumienie stosy obuwia gościły w światowych dziennikach telewizyjnych. Wszystkich zastanawiało, jak to się stało, że pogubiono buty w aż tak ogromnych ilościach.

 

Image

 

1 lutego 2004 r w Arabii Saudyjskiej w podobnych okolicznościach zginęło 244 pielgrzymów. Świat obiegły podobne zdjęcia – martwe, bose ciała a obok i pod nimi sterty butów.

Lekarze pogotowia i sanitariusze, obcujący na co dzień ze śmiercią potwierdzają to zjawisko, gdy przyjeżdżają na miejsce wypadku już z góry wiedzą, kto przeżył a kto nie – wskazówką są właśnie owe buty.

 

Image

Zwykłe zjawisko fizyczne czy… tajemniczy fenomen?

Na temat „spadających butów” u ludzi, którzy zginęli w wypadku istnieje wiele, mniej bardziej fantastycznych teorii.
Według jednego ze znanych i kontrowersyjnych badaczy UFO, Jana Pająka, ten fenomen nazywa się „super-śliskością” lub „nadśliskością”.

 

Image

Nadśliskość powoduje, że buty nie utrzymują się na nogach ludzi omytych polem telekinetycznym.
Owe pole telekinetyczne wywołują niewidzialne dla ludzkich oczu wehikuły UFO.

 

Image

 

Inna hipoteza, bardziej ziemska, mówi, że podczas śmierci następuje zwiotczenie, rozluźnienie mięśni nóg, co powoduje, że buty podczas uderzenia same się zsuwają.

Po prostu buty są najcięższą częścią garderoby a przy uderzeniu działa na nie największa siła bezwładności (F = m*a).

Tylko jak wytłumaczyć zdarzenie, gdy w wypadku samochodowym mamy kilku ciężko rannych, nieprzytomnych ludzi a bez butów jest tylko jedna z tych osób?

Martwa ale zdarza się, że pozornie z najmniejszymi obrażeniami.

A może jednak metafizyka? „Bo Tam się idzie boso”?

 

Dusza opuszcza ciało przez stopy – mówią niektórzy mistycy i wtedy wychodząc z ciała zrzuca z nich buty.

 

Image

Ta hipoteza koresponduje ze starą chińską medycyną.

Tysiące lat temu, starożytni Chińczycy opisali biegnące w ciele kanały energetyczne zwane meridianami (meridians – południki).

Kanały te są dość ściśle powiązane z drogami naczyniowo-nerwowymi, ścięgnowo-mięśniowymi, kośćmi, i ze związanym z nimi organami.

Ich właściwości można porównać trochę do strumienia gęstego powietrza, czy wiązki lasera.

Najbardziej trafne jednak, wydaje się nam porównanie do silnych prądów morskich, w „morzu ciała eterycznego”.

Możliwe jest więc, że silna energia biegnąca kanałem od głowy do stóp zrzuca buty w chwili śmierci?

Istnieje dość popularne powiedzenie „umarł w butach

Słowniki podają, że tego typu konstatacja ma podkreślać „beznadziejność sytuacji, brak dobrego wyjścia itp.”
Po prostu coś nieodwracalnie się popsuło.

Tyle, ze istnieje tez inne wytłumaczenie – jednym z narzędzi tortur były kiedyś tzw. „hiszpańskie buty”, czyli rodzaju imadeł miażdżących stopy lub golenie.

 

Image

 

W razie śmierci skazańca w czasie takiego przesłuchania nie można już było nic od niego wydobyć i stąd to powiedzenie.

Temat jest otwarty, nie znajdujemy sensownego wytłumaczenia tego zjawiska, niemniej istnieje.
Potwierdzają je lekarze, ratownicy medyczni mający kontakt z ofiarami wypadków.

Ciekawią nas opinie czytelników na ten temat, czy zdarzyło Wam się spotkać z takim zdarzeniem?

 

Image

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *